Drogie, ale warte swej ceny

Pod nazwą antrykot kryje się część mięsa wołowego, które jest pozyskiwane zarówno z cielęciny jak i wołowiny. To część z międzyżebrza, czasami, na życzenie klienta sprzedawane z kością i warstwą tłuszczu, chociaż od jakiegoś czasu większość sprzedawców odchodzi od tego sposobu, a nawet odradza go. Antrykot jest mięsem niezwykle delikatnym, przez co chudym, więc dodawanie do niego niepotrzebnej warstwy tłuszczu wydaje się zbędne.

By znaleźć odpowiednią i przede wszystkim zdrową porcję mięsa wołowego najlepiej udać się do lokalnych sprzedawców, rzeźników, lub sprawdzić dostępne strony internetowe, które proponują dostawę posiłków w opakowaniach próżniowych. Dzięki temu będziemy pewni, że mięso nie straci na jakości, a my poprzez brak folii nie będziemy zaśmiecać środowiska. Przechadzając się po lokalnych straganach zwróćmy przede wszystkim uwagę na higienę sprzedającego oraz warunki, w jakich przechowywane jest mięso. Jeśli jego wygląd lub zapach budzi w nas najmniejsze wątpliwości powinniśmy przerwać zakupy i poinformować zarówno sprzedawcę jak i okoliczny inspektorat sanitarny o swoich podejrzeniach.

Mięso od lokalnych dostawców przechodzi dość wyśrubowane atesty SANEPIDu, a także musi spełnić bardzo restrykcyjne warunki nadawane przez Unię Europejską. Warto szukać stoiska, które opatrzone jest znakiem przyjaznego środowisku, lub oferującego ekologiczną żywność. Wtedy mamy pewność, że zwierzęta są hodowane w humanitarnych warunkach, nie jest faszerowane antybiotykami ani polepszaczami, które wpływają negatywnie na nasze zdrowie.

Mnogość zastosowań spożywczych

Do przygotowania posiłku z antrykotem w roli głównej lub drugoplanowej nie trzeba specjalistycznej wiedzy kulinarnej. Najbardziej popularnym zastosowaniem jest przygotowanie steków, o różnym poziomie wysmażenia, których przyprawy i dodatki zależą wyłącznie od gustu gotującego. Mięso wołowe z tej części doskonale sprawdza się w gulaszu, ale również jako rostbef. Podawane może być klasycznie, w towarzystwie ziemniaków i surówki (najlepiej modrej kapusty), ale także w wariacjach z owocami (żurawiną lub sosem malinowym) lub serami (sosem serowym lub camembert). Zawsze dobrze się prezentuje, świetnie współgra z ciemnym sosem pieczeniowym.

Ważnym jest, że mięso można mrozić, nie straci swoich składników odżywczych, ani nie zmieni smaku po rozmrożeniu. Po wykonaniu tej czynności nie możemy wrzucać już surowego mięsa do zamrażarki, ponieważ odbije się to bardzo niekorzystnie na naszym zdrowiu. Obrobione termicznie potrawy, kiedy mamy pewność upieczenia mięsa, możemy mrozić do woli, jednak zaleca się, by proces ten nie trwał dłużej niż kilka miesięcy.

Jedzenie zdjęcie utworzone przez KamranAydinov - pl.freepik.com